Szakszuka

with 2 komentarze

 

Ku mojemu zaskoczeniu, szakszuka mimo skomplikowanej nazwy okazała się bardzo prostym daniem. Nie dość, że jest łatwa do wykonania, to jeszcze szybka i bardzo sycąca.Jeżeli lubicie troszeczkę inne potrawy, gorąco proponuję właśnie to.

Szakszuka jest daniem tunezyjskim. W dosłownym jej znaczeniu to zwykły bałagan, który robimy na patelni. Są do przede wszystkim pomidory i jajka Choć jest to danie bezmięsne w mojej wersji jest dodatkowo kiełbasa. Takie danie to świetny pomysł na kolację, albo na ciepłe śniadanie, które doda nam sił na sporą część dnia.

Szakszuka – jajka w sosie pomidorowym z kiełbaskami

Potrzebne będą:

3 jajka
1 cebula
½ świeżej papryki czerwonej
1 ząbek czosnku
1 puszka pomidorów
szczypta soli
1 łyżeczka słodkiej papryki
2 łyżeczki posiekanej natki pietruszki
2 łyżki oleju
4 białe parzone kiełbaski cienkie

Cebulę i paprykę kroimy w drobną kostkę, wrzucamy na patelnię z olejem i podsmażamy. Kiedy się zarumieni, dokładamy wyciśnięty przez praskę czosnek i doprawiamy solą i papryką w proszku. Następnie wlewamy pomidory z puszki, mieszamy, zwiększamy ogień i smażyć około 6-7 minut, aż sok pomidorowy się zredukuje. W naczyniu żaroodpornym układamy kiełbaski (nie mogą być surowe) Zalewamy zredukowanym sosem pomidorowym i ostrożnie wbijamy jajka. Naczynie wkładam na 10 min do nagrzanego do 180 stopni C piekarnika. Do momentu aż białko się zetnie. Przed podaniem posypujemy świeżą, posiekaną pietruszką.

szakszuka

Granola z karobem

with 2 komentarze

Dużo pracy mnie czeka, ponieważ zamierzam przenieść bloga 🙂 Prawda jest taka, że kompletnie się na tym nie znam, więc uczę się od podstaw. A ponieważ jestem uparta, wiem, że mi się uda. Siedzę ostatnio przy komputerze przeglądając strony, wertując tysiące informacji. Niedługo będę specjalistą haha, żart. Nie zamierzam zmieniać tego co robię teraz. Ale niewątpliwie przyda się.

Fakt, iż pracuję teraz troszeczkę inaczej nie spowodował odwieszenia garów na kołek. Gotuję, bo lubię i muszę mieć swoją odskocznię. Prowadzę sporo warsztatów, spotkań czy pokazów i świetnie się bawię z Wami na żywo. Prawda jednak jest taka, że zaniedbałam wrzucanie przepisów.

Niestety będzie tak przez najbliższy czas. Ale za to kiedy ogarnę całość, będzie super. Łatwiejsza i czytelniejsza strona. Świetne przepisy i coraz lepsze zdjęcia (bo tego też się ciągle uczę). Do tego wszystkiego na Way of taste, gdzie aktywnie pracuję w tworzeniu marki, będzie można również znaleźć moje przepisy, ale dodatkowo poznacie mnie z troszeczkę innej strony. Bo jak nieliczni wiedzą Pasji mam wiele 🙂
Tym czasem zapraszam Was na doskonałą granolę z karobem. W trudnych chwilach ratuje regularne spożywanie posiłków. Poza tym jest doskonała i bardzo smaczna.
Ściskam Ilona ♥

Granola z karobem

Potrzebne będą:
  • 2 szklanki płatków owsianych (nie błyskawicznych)
  • 1/4 szklanki rodzynek
  • 1/4 szklanki suszonej żurawiny
  • 1/2 szklanki orzechów ziemnych (niesolonych)
  • 3-4 łyżki sezamu
  • 3 łyżki proszku z karobu firmy Bakra
  • 3 łyżki masła
  • 1 szklanka musu z wiśni
  • 1/2 szklanki karobu melasy z
    chleba świętojańskiego firmy Bakra
  • 1 łyżka cynamonu
  • 1/2 łyżeczki soli himalajskiej (drobnej)

Do miski wrzucamy płatki, posiekane orzeszki ziemne, mus wiśniowy oraz sezam. Masło rozpuszczamy z melasą i karobem w proszku. Mieszamy. Kiedy składniki się połączą, wlewamy do płatków i dokładnie wszystko ze sobą mieszamy, aby płatki z dodatkami dokładnie były oblepione musem i mieszanką z karobem.

Blachę wykładamy papierem do pieczenia wysypujemy płatki i wstawiamy na około 50 minut do piekarnika nagrzanego do 150 stopni. W połowie pieczenia mieszamy, żeby się nie przypaliły.

Do gotowej granoli dokładamy rodzynki i żurawinę, mieszamy i odstawiamy do ostygnięcia.

Wystudzoną granolę z karobem przekładamy do słoika i szczelnie zamykamy.

Mleczny pudding chia z malinami

with Brak komentarzy

pudding chia

Trafiło i na mnie. Kupiłam nasiona chia i muszę powiedzieć, że strasznie mi zasmakowały. Nie wspominając o tym, że ledwo do zdjęcia uratowałam porcję, gdy mój synek przyssał się do puddingu. Strasznie to było smaczne i z miłą chęcią będę robiła kolejne smaki. Dzisiaj mleczny, od czegoś trzeba zacząć 🙂
Nic prostszego, a deser jest niesamowity. Polecam gorąco. Czasami warto eksperymentować i poznawać nowe smaki. Poza tym, to świetny, lekki deser, szczególnie preferowany w tym okresie 🙂
Ściskam
Ilona ♥

Mleczny  pudding chia  z melasą i malinami

Potrzebne będą:
  • 1 szklanka mleka świeżego
  • 4 łyżki nasion chia
  • 2 łyżki melasy z karobu
  • 4 łyżki mali do dekoracji
Mleko gotujemy, pod koniec gotowania słodzimy melasą i wsypujemy nasiona chia mieszamy i odstawiamy na całą noc do lodówki. W tym czasie nasiona pęcznieją i stają się lekko galaretowate, tym samym zagęszczając mleko. Przed podaniem dekorujemy malinami.