Ziemniaki pieczone

with 4 komentarze
 ziemniaki pieczone
Wielu moich znajomych i cała rodzina wie, że jestem uzależniona od… ziemniaków. Tak, to warzywo mogłabym jeść pod każdą postacią. Na szczęście sam ziemniak tuczący nie jest, lecz silnie rozpychający. Ale i tak nie mogę się powstrzymać. Nie wiem skąd moja miłość do kartofla 🙂 Może dlatego, że mam pyrę poznańską w drzewie genealogicznym? Cóż, nie będę tego analizowała, tylko zjem sobie pieczone ziemniaki. Yummu, uwielbiam je z domowym keczupem  lub sosem czosnkowym.
A Wy lubicie ziemniaki? Pod jaką postacią? Ja lubię chyba pod każdą, polecam też korokiety (przepis). Są obłędne. Piszcie do mnie 🙂
Ściskam Ilona
ziemniaki pieczone

Pieczone ziemniaki

Potrzebne będą:
  • 1 kg ziemniaków
  • 1 główka czosnku
  • kilka gałązek świeżego tymianku
  • sól morska
  • oliwa aromatyzowana (przepis)
  • papryka słodka grys

Ziemniaki myjemy i kroimy w grube plastry. Układamy na dużej blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Posypujemy solą, papryką i posiekanym tymiankiem. Czosnek bez obierania kroimy na pół i układamy pomiędzy ziemniakami. Całość skrapiamy oliwą i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 200 stopni na około 40 minut*.

* Długość pieczenia uzależniona jest od grubości ziemniaków.
* Młode ziemniaki pieką się krócej.
 ziemniaki pieczone

Krokiety ziemniaczane

with Brak komentarzy

Zdecydowanie jestem ziemniaczaną kobietą. Od moich ukochanych kartofelków jestem wręcz uzależniona. Staram się podawać je w różnych odsłonach, żeby urozmaicić sobie menu. Jednakże przyznaję, że ostatni zbyt często ich nie podaję. Choć same w sobie nie tuczą, to rozpychają, a tego powinnam unikać. Postanowiłam je zastąpić innymi warzywami. Ale cóż, były Święta, teraz Sylwester, okres wybaczalnej i usprawiedliwionej rozpusty. Ja tu czaruję, a sama rano na siłownię, zumbę i inne torturopodobne zajęcia.
Ale to nic…. Moja dzisiejsza propozycja, krokiety z ziemniakami są smaczne i bardzo sycące. Myślę, że z powodzeniem mogą zastąpić cały obiad, albo w wersji mini, być smaczną przekąską podczas wyczerpującej zabawy sylwestrowej.

 

 

Krokiety z ziemniaczanym puree
Potrzebne będą:
Ciasto naleśnikowe:
  • 1 i 1/2 szklanki mąki
  • 1 szklanka mleka
  • 1 jajo od szczęśliwych kurek
  • szczypta soli i pieprzu
  • 1-2 łyżki oliwy z oliwek
  • 2 łyżeczki czubrycy zielonej

 

Nadzienie:
  • 1 kg ziemniaków
  • kilka plasterków szynki parmeńskiej
  • pęczek pietruszki zielonej
  • sól selerowa i pieprz
  • 2 łyżki masła
  • 1/3 szklanki mleka

 

Dodatkowo:
  • bułka tarta
  • 2 jaja od szczęśliwych kurek
  • olej do smażenia

 

Zaczynamy od usmażenia naleśników. Wszystkie składniki łączymy ze sobą i wylewamy w niewielkich ilościach na rozgrzaną patelnię. Smażymy z obu stron, aż się zarumienią.
Ziemniaki myjemy, obieramy, kroimy na kawałki i gotujemy z odrobiną soli. Gdy będą gotowe, odcedzamy, dokładamy masło, mleko i ugniatamy na gładką masę. Następnie dorzucamy posiekana natkę i szynkę parmeńską dokładnie mieszamy i smarujemy naleśnika. Zwijamy i panierujemy. Najpierw zamaczamy w jajku, następnie obtaczamy bułką tartą. Tak przygotowanego krokieta podsmażamy na rozgrzanym oleju, tak, aby się zarumienił.
Napiszcie koniecznie, czy wypróbowaliście ten przepis, a może dodaliście coś od siebie? Bardzo jestem ciekawa Waszej wersji ziemniaczanych krokietów. Czekam na komentarze i już teraz zapraszam po kolejną dawkę smacznych przepisów.
Ściskam Ilona