Monkfish w pomidorach

with Brak komentarzy
monkfish
Mój urlop się przedłuża i chciałabym, żeby nigdy się nie kończył. Ale prawda jest taka, że moja praca jest tak fajna i powrót do rzeczywistości nie jest taki brutalny, Uwielbiam to co robię, choć nad dyscypliną muszę popracować.
Ale dzisiaj wzięłam się w garść i podzielę się fantastyczną rybą, którą poczęstowała nas moja siostra podczas naszej wizyty.
Mówiłam, że będę się starała wyciągnąć ten przepis 🙂 Udało się.
Kamila, dziękuję w imieniu moich czytelników.

 

monkfish

Monkfish (żabnica) w pomidorach

Potrzebne będą:
  • 2 filety monkfish (żabnicy)
  • olej roślinny
  • łyżka masła
  • sok z połowy cytryny
  • pieprz świeżo mielony
  • sól
sos:
  • 2 szalotki
  • 2 cm świeżego imbiru
  • 5 ząbków czosnku
  • szczypta chili w proszku
  • 2 łyżki koncentratu pomidorowego
  • 4 łyżki białego wina
  • 50 g masła
  • 2 łyżki posiekanej pietruszki świeżej
  • 12 pomidorków koktajlowych
  • pieprz świeżo mielony
  • sól
  • olej roślinny

W rondelku podgrzewamy olej, następnie wrzucamy posiekaną szalotkę, imbir, czosnek i chili w proszku. Prażymy chwilę i dokładamy koncentrat pomidorowy i wino. Mieszamy, gotujemy 3-4 minuty. Następnie dodajemy pomidorki przekrojone na pół, masło, pietruszkę. Doprawiamy solą i pieprzem i gotujemy, aż sos troszeczkę zgęstnieje, Zdejmujemy z ognia i odstawiamy.

Na patelni podgrzewamy olej, dodajemy odrobinę masła, kiedy zacznie skwierczeć układamy oczyszczone filety żabnicy, doprawiamy solą i pieprzem i smażymy, aż się zarumieni  z obu stron.
Gotową rybę układamy w naczyniu żaroodpornym, skrapiamy sokiem z cytryny i przykrywamy  gorącym sosem. Dla dekoracji i smaku posypujemy danie posiekaną świeżą pietruszką.
 monkfish

 

Pieczone kotlety mielone

with Brak komentarzy
pieczone kotlety mielone
Nie wiem dlaczego, ale kotlety mielone nie są uznane za zdrowe i pyszne. Jest wiele osób, które je lubi, ale rzadko się robi inaczej niż smaży. Kupa oleju i sru na patelnię i chyba właśnie to okrywa ją niezbyt miłą sławą 🙂
Ja je uwielbiam i musiałam znaleźć troszkę zdrowszą alternatywę popularnego kotleta, więc wsadziłam go do pieca. I wiecie co, smakuje tak samo doskonale, ale jest o niebo zdrowsze 🙂 Polecam zastąpienie patelni, piekarnikiem.To świetne rozwiązanie, a do tego nie trzeba stać nad garami, tylko czekać, aż się zarumieni.
Ściskam
Ilona ♥

pieczone kotlety mielone

Pieczone kotlety mielone

Potrzebne będą:
  • 400g szynki
  • 1 mała cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • natka pietruszki
  • 1 bułka namoczona w mleku
  • 1 jajko
  • 1 łyżeczka wędzonej papryki mielonej
  • pieprz i sól do smaku
  • bułka tarta do obtoczenia
  • oliwa extra vergine

Szynkę myjemy i osuszamy, następnie mielimy na średnich oczkach razem z cebulą i czosnkiem. Tak przygotowane mięso doprawiamy papryką wędzoną pieprzem i solą. Dokładamy posiekaną natkę pietruszki, bułkę namoczoną wcześniej w mleku, dobrze wyciśniętą i jajko. Całość mieszamy, żeby smaki się dokładnie połączyły. Z mięsa robimy kulki, delikatnie spłaszczamy, panierujemy w bułce tartej i układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.

Kotlety pieczemy około 45 minut w 190 stopniach. Podajemy skropione oliwą extra vergine.

 

pieczone kotlety mielone

 

Dorsz w pietruszkowej skorupce

with 3 komentarze
 Dorsz w pietruszkowej skorupce
Zdecydowanie jadam za mało ryb. Ostatnio robiąc zakupy na bazarku kupiłam dorsze. Nie wiem dlaczego, ale musiałam… Nie chciałam zrobić jej jak zwykle to bywa, mąką rybę i na patelnię. Choć nie ukrywam, że tą prostotę bardzo lubię. Kolejna wersja przeze mnie podawana, to ryba na parze z ziołami i czerwonym pieprzem yummy! Ale dzisiaj pieczona w skorupce, właśnie kupiłam moją ukochaną oliwę włoską Extravergine Terre Rosse, zrobiłam pietruszkową bułkę tartą, do tego dorsz i samo jakoś tak się skomponowało. Swoją drogą muszę zaprosić Aleksandrę, żeby podzieliła się swoją ogromną wiedzą na temat oliwy Terre Rosse ♥
Dzisiaj ja podzielę się z Wami bardzo prostym przepisem na obłędną wręcz rybę w skorupce.
Ściskam
Ilona ♥
 Dorsz w pietruszkowej skorupce

Dorsz w pietruszkowej skorupce

Potrzebne będą:
Rybę czyścimy i kroimy na 2-3 kawałki w zależności od wielkości płatów. Oprószamy solą i świeżo mielonym pieprzem, układamy na blasze. Do miseczki wsypujemy bułkę tartą, posiekaną połowę pietruszki pokrojone pomidory suszone i utłuczony w moździerzu pieprz czerwony. Dokładamy 3 łyżki oliwy, dokładnie mieszamy. Tak powstałą gęstą miksturę układamy grubą warstwą na rybie i całość wkładamy do nagrzanego piekarnika.
Rybę pieczemy w 180 stopniach C około 20 minut. Panierka musi się ładnie zarumienić, a ryba musi być ładnie upieczona ale nie wysuszona.
Smacznego.
Dorsz w pietruszkowej skorupce

Schab w pomidorach

with Brak komentarzy

schab w pomidorach

Czasami sama nie wiem w co ręce włożyć, a w głowie kotłują się kolejne projekty, pomysły. Bardzo chciałabym to wszystko zrealizować, i to chyba już najwyższy czas na zrobienie listy. Musę wyznaczyć priorytety i wykonywać kolejno zadania. Łapiąc 10 srok za ogon (a w moim przypadku to chyba z pięćdziesiąt), nie skończę niczego w wyznaczonym sobie czasie i nie będę zadowolona z efektów. I choć dla niektórych tylko gotuję, tak w rzeczywistym świecie mam o wiele więcej zajęć. Większość z nich, zawodowo, jest w smacznej tematyce i związana jest z gotowaniem. Warsztaty, spotkania, prezentacje, pokazy czy pisanie. Ale część z nich pozornie z moją pracą ma niewiele wspólnego. Ale tylko pozornie. Wkrótce zaczynam kursy z projektowania stron i już teraz wiem, że będą bardzo przydatne do mojego bloga 🙂 (więcej…)

Zupa krem z pieczarek

with 2 komentarze
krem z pieczarek
Uwielbiam zupy wszelkiego rodzaju. Przyznam szczerze, że mogłabym je jeść co drugi dzień (bo mięso też uwielbiam). Nie jestem tym zjadającym dwa dania, po jednym zwykle mój głód jest zaspokojony. Jak mam więcej wolnego czasu lub pracę przed monitorem komputera, wrzucam do wielkiego gara warzywa i mięso, wstawiam na mały ogień i szykuję bulion. Pyrka sobie spokojnie, a gdy jest gotowy i przestygnie przelewam do litrowych pojemników i zamrażam. W ten sposób zawsze mam gotowy bulion gdy zachce mi się szybkiej zupki. To świetny sposób na przygotowanie szybkiego obiadu.

(więcej…)

Pizza włoska – klasyka

with 6 komentarzy

Pizza włoska

Dzisiaj, 9 lutego świętujemy Międzynarodowy dzień pizzy. Uwielbiam takie święta, śmiechu przy nich pełno. Swoją drogą, kto wymyśla te wszystkie imprezy. Pewnego dnia, postanowiłam stworzyć KULINARNY KALENDARZ, to taka forma usprawiedliwienia się przed łakomstwem. W końcu święta są zawsze wyjątkami i można nagiąć swoją dietę 😉

Dzisiejszy przepis na pizzę jest specjalny. W moim domu rodzinnym jadało się na grubym cieście z szaloną liczbą dodatków. Pizza mojej mamy zawsze będzie w mojej pamięci. Ten przepis na ciasto dostałam od siostry. To właśnie ona przekonała mnie do cienkiego spodu (czasami nawet za cienko robię, ale cóż). Kamila, moja rodzina jest Ci bardzo wdzięczna. Zaś ilość dodatków, wynika już z osobistej fascynacji do kraju matki tego dania.
Zapraszam na moją polską wersję, klasycznej włoskiej pizzy.
Pizza doskonała, nawet bez dodatkowych sosów. Domowy sos pomidorowy w zupełności wystarcza. I możemy go wykonać o każdej porze dnia, nocy i pory roku. Poza tym, taką pizzę można przygotować, na różne spotkania, imprezy karnawałowe, czy dziecięce bale.
Powiem tylko tyle. UWIELBIAM!
Ściskam
Ilona ♥
Pizza włoska

Pizza włoska na cienkim cieście

Potrzebne będą:
  • 15 g drożdży świeżych
  • 150 ml wody letniej
  • 2 szklanki mąki
  • szczypta soli
dodatki:
(celowo nie podaję ilości składników)
  • sos pomidorowy
  • mieszanka startych serów
  • ser mozzarella
  • świeża rukola
  • szynka prosciutto*

Z drożdży, mąki wody i soli wyrabiamy ciasto, przykrywamy i odkładamy do wyrośnięcia na około 30 minut. Następnie, ciasto cienko wałkujemy, gotowe placki przykrywamy ściereczką lnianą i odkładamy ponownie na około 15 minut. Po tym czasie smarujemy sosem pomidorowym i posypujemy startą mieszanką serów. Pieczemy około 20 minut, aż ciasto ładnie się zarumieni. Na gotową, gorącą pizzę rozkładamy szynkę prosciutto, rozerwane kawałki mozzarelli i posypujemy rukolą.

Moja rada:
* Do pizzy możemy użyć każdego rodzaju szynkę długo dojrzewającą i baaaardzo cienko pokrojoną.
Pizza włoska
Pyszna pizza

Sos do pizzy

with 2 komentarze
sos do pizzy
Moi mili, za kilka dni bardzo smaczne święto, a mianowicie Międzynarodowy Dzień Pizzy. Uwielbiam różne dziwne święta, te kulinarne szczególnie. Jedne z nich obchodzę z uśmiechem na twarzy, inne mogłyby dla mnie zniknąć z kalendarza i nie zwróciłabym na to uwagi.
Swoją drogą, przygotowałam dla Was kalendarz kulinarny na 2016, jeżeli Was interesuje ponownie taki mały prezent koniecznie do mnie piszcie 🙂
Wracając do przygotowania się do Święta Pizzy, dzisiaj chciałam zachęcić Was do zrobienia sosu, jest doskonały. Przyzwyczaiłam się do niego tak bardzo, że obecnie nie wyobrażam sobie pizzy bez niego. Często szykuję większą ilość. Porcjuję i albo pasteryzuję, albo mrożę. Zawsze musi być w mojej spiżarni 🙂 bo pizzę szykujemy znacznie częściej niż raz w roku w dniu jej święta.
Więc, nie ma na co czekać, szykujecie się na 9 lutego 😉
Ściskam
Ilona ♥
 sos do pizzy

Sos do pizzy

Potrzebne będą:
  • 1 kg pomidorów z puszki
  • 1 duża cebula
  • 2 wędzone śliwki
  • 1 duże jabłko (najlepsza reneta)
  • 2 łyżki papryki wędzonej w proszku
  • 1/4 szklanki octu jabłkowego
  • 3 ząbki czosnku
  • 1 łyżeczka soli selerowej
  • 1/2 łyżeczki cukru brązowego
  • 1 łyżka oliwy z pestek winogron

Cebulę obieramy kroimy w kostkę i podsmażamy na gorącej patelni z łyżką oliwy. Kiedy się zeszkli wrzucamy śliwki, obrane i pokrojone jabłko, następnie wlewamy pomidory z puszki. Smażymy, aż sok pomidorowy nam się zredukuje i sos zacznie gęstnieć. Następnie doprawiamy, wlewamy ocet i smażymy jeszcze około 10 minut, pilnując, aby się nie przypalił.

Kiedy uzyskamy odpowiednią gęstość, przy pomocy blendera miksujemy na gładko. Przelewamy gorący do słoiczka. Po wystygnięciu wstawiamy do lodówki.
Jeżeli robimy większą ilość, możemy sos pasteryzować lub mrozić.
sos do pizzy

Kurczak z selerem w garnku rzymskim

with Brak komentarzy

kurczak z selerem w garnku rzymskim

To się nazywa zdrowy i smaczny obiad. Uwielbiam, moja rodzinka również. Prawdę mówiąc to mały efekt lenistwa 🙂 Tak… najzwyczajniej w świecie nie chciało mi się iść do piwnicy po ziemniaki, a do tego obierać i stać przy garach. To  jeden z tych obiadów, który sam się robi. Wystarczy o nim pomyśleć około godziny przed podaniem:) Garnek rzymski w mojej kuchni już znacie. Wykonany przez Pana Mariusza, rewelacyjny KLIK. Kurczak i seler znalazł się w mojej lodówce i przyprawa do shoarmy z firmy Przyprawy Świata KLIK. Tej nigdy w mojej szufladzie nie brakuje, zawsze ją mam, a jak się skończy, zdarzyło mi się zrobić tą mieszankę samodzielnie, również korzystając z oferty Przypraw Świata. Ale to innym razem. Dlaczego shoarma? To mieszanka jedynaczka 😉 wystarczy nią posypać i już niczego nie potrzebujemy, żadnej dodatkowej soli czy pieprzu, doskonale skomponowana. Ale ja tu gadu-gadu, a przepis czeka 🙂

Mam nadzieję, ze skusicie się na takie obiady. Jestem fanką Glinianej Kuchni i z całą pewnością teraz będzie takich potraw więcej i częściej.
Ściskam Ilona

kurczak z selerem w garnku rzymskim

Kurczak z selerem w garnku rzymskim

Potrzebne będą:
Garnek rzymski wstawiamy do zlewu lub dużej miski i zalewamy wodą. Pozostawiamy na minimum 20 minut, żeby glina nasiąkła wodą. Seler myjemy obieramy i kroimy w grube plastry, minimum 1,5 cm, osuszamy i posypujemy przyprawą do shoarmy z Przypraw Świata. Kurczaka myjemy, osuszamy i również posypujemy przyprawą. Pietruszkę siekamy, odstawiamy nie wywalamy łodyżek.
Garnek rzymski wyciągamy z wody, układamy na dnie kurczaka, na niego seler, na samą górę łodyżki pietruszki i wstawiamy do jeszcze zimnego piekarnika, ustawionego na 200 stopni C. Całość pieczemy około 40 minut od nagrzania się piekarnika. Sprawdzamy czy kurczak jest gotowy, ewentualnie dopiekamy.
Danie podajemy obficie posypane pietruszką.
Smacznego.
PODPOWIEDZI
* Warto pozostawić i korzystać podczas gotowania lub pieczenia z łodyg pietruszki. Często je wywalamy, a mają ogrom aromatu, o witaminach nie wspominając. Po upieczeniu lub ugotowaniu są bardzo smaczne.
* Dostałam pytanie, dlaczego w garnku, po pieczeniu, jest tyle wody, czy ona się skrapla z garnka, czy jest na przykład źle wypalony. Otóż nie. Z garnkiem jest wszystko w najlepszym porządku, z Waszym pieczeniem również. Ta „woda” to tłuszcze, woda, sos, który uwalnia się z mięsa. Niektóre mają ich więcej, niektóre mniej. Często zlewam go do słoiczka, mam idealną i naturalną bazę do zupy. Można również mrozić.
* Mrożę prawie wszystko – naturalny sos z mięsa po przygotowaniu w garnku rzymskim, możemy przechowywać w zamrażalniku około 2-3 miesięcy.
kurczak z selerem w garnku rzymskim

Gotowanie i pieczenie w naczyniach glinianych

Ziemniaki pieczone

with 4 komentarze
 ziemniaki pieczone
Wielu moich znajomych i cała rodzina wie, że jestem uzależniona od… ziemniaków. Tak, to warzywo mogłabym jeść pod każdą postacią. Na szczęście sam ziemniak tuczący nie jest, lecz silnie rozpychający. Ale i tak nie mogę się powstrzymać. Nie wiem skąd moja miłość do kartofla 🙂 Może dlatego, że mam pyrę poznańską w drzewie genealogicznym? Cóż, nie będę tego analizowała, tylko zjem sobie pieczone ziemniaki. Yummu, uwielbiam je z domowym keczupem  lub sosem czosnkowym.
A Wy lubicie ziemniaki? Pod jaką postacią? Ja lubię chyba pod każdą, polecam też korokiety (przepis). Są obłędne. Piszcie do mnie 🙂
Ściskam Ilona
ziemniaki pieczone

Pieczone ziemniaki

Potrzebne będą:
  • 1 kg ziemniaków
  • 1 główka czosnku
  • kilka gałązek świeżego tymianku
  • sól morska
  • oliwa aromatyzowana (przepis)
  • papryka słodka grys

Ziemniaki myjemy i kroimy w grube plastry. Układamy na dużej blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Posypujemy solą, papryką i posiekanym tymiankiem. Czosnek bez obierania kroimy na pół i układamy pomiędzy ziemniakami. Całość skrapiamy oliwą i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 200 stopni na około 40 minut*.

* Długość pieczenia uzależniona jest od grubości ziemniaków.
* Młode ziemniaki pieką się krócej.
 ziemniaki pieczone

1 2