Wędzona kiełbasa wieprzowa

with 2 komentarze
kiełbasa wędzona
Całkowicie jestem zafiksowana na punkcie domowych przysmaków. Lubię usiąść wieczorem przy dobrym  filmie, z kieliszkiem dobrego wina i deską rarytasów. Inspiracją jest dla mnie włoskie antipasti mięsne i serowe. Ozdabiam je dodatkowo oliwkami, kaparami czy suszonymi pomidorami. Sami przyznacie, że to jest cudowne. A do tego doskonałe towarzystwo Pana Małżonka. No dobra, rozpłynęłam się, możecie mi zazdrościć 🙂

(więcej…)

Mleczny pudding chia z malinami

with Brak komentarzy

pudding chia

Trafiło i na mnie. Kupiłam nasiona chia i muszę powiedzieć, że strasznie mi zasmakowały. Nie wspominając o tym, że ledwo do zdjęcia uratowałam porcję, gdy mój synek przyssał się do puddingu. Strasznie to było smaczne i z miłą chęcią będę robiła kolejne smaki. Dzisiaj mleczny, od czegoś trzeba zacząć 🙂
Nic prostszego, a deser jest niesamowity. Polecam gorąco. Czasami warto eksperymentować i poznawać nowe smaki. Poza tym, to świetny, lekki deser, szczególnie preferowany w tym okresie 🙂
Ściskam
Ilona ♥

Mleczny  pudding chia  z melasą i malinami

Potrzebne będą:
  • 1 szklanka mleka świeżego
  • 4 łyżki nasion chia
  • 2 łyżki melasy z karobu
  • 4 łyżki mali do dekoracji
Mleko gotujemy, pod koniec gotowania słodzimy melasą i wsypujemy nasiona chia mieszamy i odstawiamy na całą noc do lodówki. W tym czasie nasiona pęcznieją i stają się lekko galaretowate, tym samym zagęszczając mleko. Przed podaniem dekorujemy malinami.

Herbata intensywnie miętowa

with 2 komentarze
herbata miętowa po marokańsku
Moja rodzina kocha podróże. Nie ważne czy to Gdańsk, czy Brazylia. Zawsze z uśmiechem na twarzy pakujemy torbiszony 🙂 Te bardzo dalekie najczęściej odbywa moja siostra ze szwagrem, ale wiedzą, że z każdej wycieczki proszę o garść smacznych inspiracji. Po kolejnej wizycie w Maroko przywieźli wiele przypraw oraz „ichnią” miętę suszoną. Co za zapach!!! Zaparzyli tradycyjną herbatę, postawili słodkości i… umarłam. Dawka cukru została przekroczona o 2000%, ale herbata była obłędna. Uwielbiam…
Taka herbata idealnie gasi pragnienie i zastępuje deser. Marokańskie napoje i słodycze są zabójczo słodkie. Dla mnie okrutnie, ale nawet ja czasami się skuszę. W herbacie zawsze mogę zmniejszyć ilość cukru. Prawda?
Ściskam Ilona ♥

Herbata intensywnie miętowa

Potrzebne będą:

  • duży pęczek świeżej mięty (odmiany bardzo intensywnej)
  • dodatkowo 3-4 gałązki mięty
  • 1/2 wody
  • 4 łyżeczki cukru

Miętę wrzucamy do tygielka zasypujemy cukrem i mocno ugniatamy, żeby mięta uwolniła wszystkie olejki. Następnie zalewamy wodą i gotujemy. Kiedy woda zacznie wrzeć ściągamy z ognia, dokładamy dodatkowe gałązki mięty i odstawiamy na około 3-4 minuty. Po chwili przelewamy herbatę do szklaneczek i delektujemy się smakiem.

 

Domowa ricotta

with Brak komentarzy
Domowa ricotta
Niestety coraz rzadziej zdarza mi się oglądać telewizję, o programach kulinarnych nie wspominając. Na szczęście mój synek, jako bobas wyciszał się przy najlepszych, światowych szefach kuchni, więc nawet jak teraz włączę, nie krzyczy na pół domu ” nie, to nie!!” Tylko przysiada się i ogląda z zaciekawieniem.

Dzisiejszy przepis jest z programu Iny Garten, choć przypuszczam, że pomieszałam, bo jak to zwykle bywa, proporcje nie zapisałam. Podam swoje 🙂 Mimo to, smak jest rewelacyjny. Delikatny, kremowy, yummy.

Polecam ten przepis. Domowa rikotta jest doskonała nie tylko na kanapki. Warto też pamiętać, że taki smakołyk polany delikatnie miodem, może być świetnym deserem dla naszego Malucha, więc ten przepis z przyjemnością umieszczam w cyklu Kuchnia Malucha, do którego podglądania zachęcam.
Ściskam
Ilona ♥
ps. Z podanych proporcji wychodzi około 250 g ricotty.
Domowa ricotta

Domowa ricotta

Potrzebne będą:
  • 1 l mleka świeżego, tłustego (NIE UHT)
  • 100 ml śmietanki 30 %
  • 2 łyżki octu
  • szczypta soli
Mleko ze śmietanką gotujemy i doprowadzamy do wrzenia. Kiedy zacznie się podnosić, zmniejszamy gaz do minimum, solimy do smaku, dolewamy ocet i mieszając czekamy, aż wytrąci się serwatka. Gotujemy jeszcze 3 minuty delikatnie mieszając, wytrącając grudki serka. Wyłączamy gaz, odstawiamy do ostygnięcia.
W tym czasie sitko wykładamy potrójnie złożoną gazą lub pieluszką tetrową ** i przelewamy nasz serek. Odkładamy do całkowitego odsączenia.
Ja wieszam serek nad zlewem nawet na całą noc. Podajemy na słodko lub wytrawnie.
Moja rada:
** Jeżeli używamy tetrowej pieluszki, należy pamiętać, że przed pierwszym użyciem powinno, się wyparzyć i używać tylko do celów serowarskich.
Na rynku są również dostępne specjalnie do tego celu przeznaczone chusty serowarskie.
 Domowa ricotta

Rosół

with 2 komentarze
Pogoda daje wiele do życzenia. Jednego dnia piękne słońce, wiosna za jaką tęsknimy, nawet lato, następnego dnia wiatr i deszcz. Ostatnio nawet za moim oknem gradem sypnęło. Odechciewa się spacerów i nastrój znika gdzieś za rogiem. Oby zdrowie pozostało, bo tego nie powinno na zabraknąć, bez względu na pogodę i samopoczucie.
Rosół jest takim cudownym wynalazkiem, który rozgrzewa, z makaronem domowym nasyci, a odpowiednio przygotowany działa jak antybiotyk. Długo gotowany uwalnia wszelakie dobra, więc warto jeść, stosując jako profilaktykę (zamiast pigułek).
Dobry rosół rozgrzewa lepiej niż jakikolwiek inny płyn, nawet gorąca czekolada, czy herbata z rumem. A jak jest nam cieplutko i przyjemnie to i nastrój nam dopisuje. Polecam.
Rosół jest również dietetyczny, oczywiście kalorii dostarczy nam makaron, ale ja sobie nie wyobrażam jeść bez niego.
Ściskam
Ilona ♥
 

Rosół

Potrzebne będą:

  • 2 nóżki kurczaka*
  • 2 udka kurczaka*
  • 2 skrzydełka kurczaka*
  • 3 litry zimnej wody
  • 4 młode marchewki
  • 2 korzenie pietruszki
  • 1/2 selera średniej wielkości
  • 1 por
  • 5 ziarenek ziela angielskiego
  • 6 ziarenek pieprzu
  • 1 łyżkę soli himalajskiej
  • 3 liście laurowe
  • 1 gałązka tymianku świerzego
  • 2 ząbki czosnku
  • 4 gałązki natki pietruszki
  • 1 cebula średniej wielkości

opcjonalnie

  • małą szczyptę szafranu (lub 1/2 łyżeczki kurkumy)
  • natka pietruszki do posypania
Mięso dokładnie myjemy i wkładamy do garnka. Zalewamy wodą i gotujemy na maleńkim ogni. W tym czasie myjemy i obieramy warzywa. Marchewkę, korzeń pietruszki i seler kroimy w plasterki, por, natkę, tymianek myjemy i wrzucamy do garnka. Czosnek obieramy kroimy na plasterki, cebulę opalamy na ogniu, aż zbrązowieje i dokładamy z czosnkiem do garnka. Wrzucamy posiekane warzywa, przyprawy i gotujemy na małym ogniu przez około 2 godziny. Należy zbierać szum, który zbiera się na powierzchni rosołu. Rosół musi delikatnie „pyrkać”, nie może się zagotować ponieważ zmętnieje,  Zależy nam, aby był klarowny, a warzywa i przyprawy oddały wszystkie swoje walory. Podczas gotowania można dodać szafran lub kurkumę, rosół nabierze złotawego koloru.
Podajemy z domowym makaronem, posypany posiekaną natką pietruszki.

Moja rada:

*Zamiast nóżek, udek i skrzydełek możemy użyć kurczaka o wadze około 1,5 – 2 kg.
 

Bułki z czarnuszką

with 4 komentarze

bułki z czarnuszką

Pieczywo domowe wprost uwielbiam. Przygotowanie bułeczek nie stanowi dla mnie żadnego problemu. Przy moim braku cierpliwości do drożdżowych wypieków, sprawę ułatwia dobra organizacja 🙂 Ciasto to 10 minut, podczas wyrastania, na przykład mini wyścigi z dzieckiem i tak dalej…

Jak sobie przypomnę, jakie tabu stanowiły dla mnie drożdże śmieję się i stukam w głowę, heh.

Pan Małżonek właśnie wybiera się w delegację, więc świeże bułeczki z pysznym wędzonym schabem będą doskonałe. Do tego jakiś ogóreczek 🙂

Muszę powiedzieć, że te właśnie bułeczki lubię najbardziej. Czarnuszka dodaje subtelnego smaku i wzbogaca odrobinę nasze pszenne pieczywo. A jak wszystkim wiadomo czarnuszka cudownym nasionkiem jest, który posiada między innymi właściwości antyzapalne, antynowotworowe i niesamowicie chroni nasz organizm. Używam jej sporo i prawie do wszystkiego i strasznie polubiłam jej smak. I wiem, że warto. W jej towarzystwie nawet mąka pszenna uznana za zło, zyskuje sporo. A przyznać się muszę, że właśnie z tej mąki uwielbiam najbardziej pieczywo i inne wypieki, za co Pani dietetyk mnie pogryzie 🙂 Cóż… nigdy nie mówiłam, że jestem doskonała 🙂
Tym czasem, życzę Wam miłego dnia i znalezienia czasu na małe wypieki.

Ściskam
Ilona ♥

bułki z czarnuszką

Pszenne bułki z czarnuszką

Potrzebne będą:

  • 550 g mąki pszennej
  • 3 łyżeczki czarnuszki mielonej
  • 2 łyżeczki czarnuszki w ziarnach
  • 20 g drożdży świeżych
  • 250 ml mleka
  • 120 ml wody
  • 2 łyżeczki cukru
  • 1 jajko od szczęśliwej kurki
  • 50 g oleju rzepakowego tłoczonego na zimno

Mleko i wodę delikatnie podgrzewamy. Powinny mieć temperaturę pokojową. wlewamy do miski, dokładamy drożdże, cukier i 3 łyżki mąki. Mieszamy i odstawiamy, aż drożdże urosną.

Następnie dokładamy jajko, olej łączymy i wsypujemy połowę mąki i czarnuszkę. Mieszamy i dosypujemy pozostałą mąkę. Ciasto zagniatamy, powinno być jednolite i elastyczne. Przykrywamy ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia.
Kiedy ciasto podwoi swoją objętość, zagniatamy ponownie przez chwilę i dzielmy na 15 części. Formujemy kulki i układamy na blasze pozostawiając spore odległości między nimi*. Przykrywamy ściereczką i ponownie odkładamy w ciepłe miejsce, żeby bułeczki urosły.
Gotowe ciasto wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni C i pieczemy około 25 minut.
Bułeczki powinny się ładnie zarumienić.
Wyciągamy i studzimy na kratce.Moja rada:
* Do tej ilości bułeczek używam dwie blachy, które są elementem piekarnika. Kiedy ułożymy bułki zbyt blisko, po wyrośnięciu mocno się posklejają.
bułki z czarnuszką

Pasztet wielkanocny

with 8 komentarzy

Pasztet wielkanocny

Tym pasztetem, co święta raczy nas moja teściowa. Myślę, że to odpowiedni czas na uzupełnienie braków na moim blogu. Pasztet jest ciekawą propozycją na święta Wielkiej Nocy, więc nie powinno go tu zabraknąć. Jest propozycją dla tych, którzy lubią pasztety z małą ilością wątróbki. U mnie w rodzinie znajdzie się kilkoro, którzy na samą myślą o podrobach dostają dreszczy, a tym pasztetem zajadają się ze smakiem.

Mam nadzieję, że skorzystacie z przepisu. Naprawdę warto. Czekam na Wasze opinie.

Ściskam
Ilona ♥

Pasztet wielkanocny

Potrzebne będą:
  • 0,5 kg wołowiny
  • 0,5 kg szynki
  • 0,5 kg tłustego, świeżego boczku
  • 3 wątróbki z indyka
  • 2 cebule
  • 3-4 ząbki czosnku
  • 1 sucha bułka + bułka tarta
  • 4 jaja
  • 3-4 łyżki majeranku
  • 1 łyżeczka świeżo startej gałki muszkatołowej
  • 3 liście laurowe
  • 10 ziaren ziela angielskiego
  • 1 łyżeczka kolendry mielonej
  • sól i pieprz
Mięso myjemy i układamy pokrojone w kawałki na blasze, oprócz wątróbki, którą dokładamy 15 minut przed końcem pieczenia. Przyprawiamy solą, pieprzem, mieloną kolendrą, listkiem laurowym oraz zielem angielskim i czosnkiem. Wstawiamy do piekarnika do czasu, aż mięso będzie miękkie. Długość pieczenia zależy od wielkości kawałków mięsa. W tym czasie podsmażamy delikatnie, posiekaną cebulę.
Gotowe i przestudzone mięso mielimy dwukrotnie wraz z cebulą i czosnkiem, przyprawiamy majerankiem i dodajemy namoczoną w mleku lub wodzie bułkę. Kiedy mięso całkowicie ostygnie dokładamy żółtka, gałkę muszkatołową i podlewamy sosem z pieczenia. Całość musi mieć niezbyt luźną konsystencję. W razie potrzeby podsypujemy bułką tartą. Na koniec dokładamy ubite na sztywną pianę białka, delikatnie mieszając, żeby nie straciło delikatności. Gotową masę mięsną przekładamy do wysmarowanych i podsypanych bułką tartą foremek. Pieczemy 30 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni .

Pizza włoska – klasyka

with 6 komentarzy

Pizza włoska

Dzisiaj, 9 lutego świętujemy Międzynarodowy dzień pizzy. Uwielbiam takie święta, śmiechu przy nich pełno. Swoją drogą, kto wymyśla te wszystkie imprezy. Pewnego dnia, postanowiłam stworzyć KULINARNY KALENDARZ, to taka forma usprawiedliwienia się przed łakomstwem. W końcu święta są zawsze wyjątkami i można nagiąć swoją dietę 😉

Dzisiejszy przepis na pizzę jest specjalny. W moim domu rodzinnym jadało się na grubym cieście z szaloną liczbą dodatków. Pizza mojej mamy zawsze będzie w mojej pamięci. Ten przepis na ciasto dostałam od siostry. To właśnie ona przekonała mnie do cienkiego spodu (czasami nawet za cienko robię, ale cóż). Kamila, moja rodzina jest Ci bardzo wdzięczna. Zaś ilość dodatków, wynika już z osobistej fascynacji do kraju matki tego dania.
Zapraszam na moją polską wersję, klasycznej włoskiej pizzy.
Pizza doskonała, nawet bez dodatkowych sosów. Domowy sos pomidorowy w zupełności wystarcza. I możemy go wykonać o każdej porze dnia, nocy i pory roku. Poza tym, taką pizzę można przygotować, na różne spotkania, imprezy karnawałowe, czy dziecięce bale.
Powiem tylko tyle. UWIELBIAM!
Ściskam
Ilona ♥
Pizza włoska

Pizza włoska na cienkim cieście

Potrzebne będą:
  • 15 g drożdży świeżych
  • 150 ml wody letniej
  • 2 szklanki mąki
  • szczypta soli
dodatki:
(celowo nie podaję ilości składników)
  • sos pomidorowy
  • mieszanka startych serów
  • ser mozzarella
  • świeża rukola
  • szynka prosciutto*

Z drożdży, mąki wody i soli wyrabiamy ciasto, przykrywamy i odkładamy do wyrośnięcia na około 30 minut. Następnie, ciasto cienko wałkujemy, gotowe placki przykrywamy ściereczką lnianą i odkładamy ponownie na około 15 minut. Po tym czasie smarujemy sosem pomidorowym i posypujemy startą mieszanką serów. Pieczemy około 20 minut, aż ciasto ładnie się zarumieni. Na gotową, gorącą pizzę rozkładamy szynkę prosciutto, rozerwane kawałki mozzarelli i posypujemy rukolą.

Moja rada:
* Do pizzy możemy użyć każdego rodzaju szynkę długo dojrzewającą i baaaardzo cienko pokrojoną.
Pizza włoska
Pyszna pizza

Sos do pizzy

with 2 komentarze
sos do pizzy
Moi mili, za kilka dni bardzo smaczne święto, a mianowicie Międzynarodowy Dzień Pizzy. Uwielbiam różne dziwne święta, te kulinarne szczególnie. Jedne z nich obchodzę z uśmiechem na twarzy, inne mogłyby dla mnie zniknąć z kalendarza i nie zwróciłabym na to uwagi.
Swoją drogą, przygotowałam dla Was kalendarz kulinarny na 2016, jeżeli Was interesuje ponownie taki mały prezent koniecznie do mnie piszcie 🙂
Wracając do przygotowania się do Święta Pizzy, dzisiaj chciałam zachęcić Was do zrobienia sosu, jest doskonały. Przyzwyczaiłam się do niego tak bardzo, że obecnie nie wyobrażam sobie pizzy bez niego. Często szykuję większą ilość. Porcjuję i albo pasteryzuję, albo mrożę. Zawsze musi być w mojej spiżarni 🙂 bo pizzę szykujemy znacznie częściej niż raz w roku w dniu jej święta.
Więc, nie ma na co czekać, szykujecie się na 9 lutego 😉
Ściskam
Ilona ♥
 sos do pizzy

Sos do pizzy

Potrzebne będą:
  • 1 kg pomidorów z puszki
  • 1 duża cebula
  • 2 wędzone śliwki
  • 1 duże jabłko (najlepsza reneta)
  • 2 łyżki papryki wędzonej w proszku
  • 1/4 szklanki octu jabłkowego
  • 3 ząbki czosnku
  • 1 łyżeczka soli selerowej
  • 1/2 łyżeczki cukru brązowego
  • 1 łyżka oliwy z pestek winogron

Cebulę obieramy kroimy w kostkę i podsmażamy na gorącej patelni z łyżką oliwy. Kiedy się zeszkli wrzucamy śliwki, obrane i pokrojone jabłko, następnie wlewamy pomidory z puszki. Smażymy, aż sok pomidorowy nam się zredukuje i sos zacznie gęstnieć. Następnie doprawiamy, wlewamy ocet i smażymy jeszcze około 10 minut, pilnując, aby się nie przypalił.

Kiedy uzyskamy odpowiednią gęstość, przy pomocy blendera miksujemy na gładko. Przelewamy gorący do słoiczka. Po wystygnięciu wstawiamy do lodówki.
Jeżeli robimy większą ilość, możemy sos pasteryzować lub mrozić.
sos do pizzy

Makaron domowy garam masala

with Brak komentarzy

Zrobiłam rosołek pyszny. Dawno nie wyszedł mi taki klarowny. Kolejny dowód, żeby coś wyszło (zależy oczywiście co) potrzebny czas. Rosół z cała pewnością nie jest potrawą dla ludzi w gorącej wodzie kąpanych, jak ja. Ale udało się. Przepis: Nastaw rosół i usiądź przed komputerem, zerknij na Facebook, odpisuj na maile, przygotuj kolejny post na bloga i szykuj temat kolejnych warsztatów. Następnie krzyknij: „Kurcze, Mój rosół”, wpadnij do kuchni jak postrzelona i napawaj się widokiem klarownego rosołu delikatnie pyrkającego na ogniu. Kiedy mrugnie do Ciebie okiem, wyłącz gaz i zalej nim obłędny makaron garam masala.

Taka wersja urozmaici rosół. Nada Mu indyjskiej nutki. Cała rodzina zastanawiała się to takiego, inny smak … a to TYLKO I AŻ makaron.
Mam nadzieje, że moje smakowe, domowej roboty makarony Ciebie zaciekawiły.
Ściskam
Ilona ♥

Makaron garam masala

Potrzebne będą:

  •  500 g mąki pszennej
  • 5 jaj od szczęśliwych kurek
  • 1 łyżka oliwy
  • 1/2 łyżeczki soli czarnej
  • 1,5 łyżeczki przyprawy garam masala oryginalnej
Wszystkie składniki włóż do miski i zagniataj ciasto, aż będzie elastyczne i delikatnie pomarańczowe. Następnie uformuj kule, włóż do woreczka i odstaw na około 30 minut, żeby ciasto odpoczęło.
Po tym czasie podziel na części i każdą z nich rozwałkuj na placki grubości około 1 mm.
Jeżeli posiadasz maszynkę do robienia makaronu, przepuszczaj ciasto, do uzyskania odpowiedniej grubości.
Następnie rozwałkowane ciasto pokrój w cieniutkie paseczki, szerokości około 1 mm lub wykorzystaj maszynkę w opcji nitki.
Rozłóż, aby podeschły.
Jeżeli chcesz użyć całego , ugotuj w bardzo dużej ilości osolonej wody*. Gotuj około 3-4 minut, aż będzie al dente.
Moja rada:
* Polecana proporcja gotowania makaronu: 100 g makaronu: 1 litr wody: 1 łyżeczka soli.
1 2 3 4 5 6 7