Masa z pianek marshmallows

with Brak komentarzy

Masa z pianek marshmallows

Masa z pianek marshmallows to świetny pomysł na dekorację tortu nie tylko dla dziecka. Ciasta, które przyjmują inne kształty niż okrągły, klasyczny zawsze są dla mnie wyzwaniem. Każdy kolejny to dla mnie ciekawa lekcja artystyczna. Lubię taką pracę 🙂 i wbrew wszelkim opiniom i pomimo faktu iż czasem przeklnę pod nosem jest to zabawa niesamowicie relaksująca.
Człowiek się skupia, wycisza i zamyka na świat zewnętrzny. Ach, żeby mi takich okazji przybywało 🙂 (więcej…)

Schab w pomidorach

with Brak komentarzy

schab w pomidorach

Czasami sama nie wiem w co ręce włożyć, a w głowie kotłują się kolejne projekty, pomysły. Bardzo chciałabym to wszystko zrealizować, i to chyba już najwyższy czas na zrobienie listy. Musę wyznaczyć priorytety i wykonywać kolejno zadania. Łapiąc 10 srok za ogon (a w moim przypadku to chyba z pięćdziesiąt), nie skończę niczego w wyznaczonym sobie czasie i nie będę zadowolona z efektów. I choć dla niektórych tylko gotuję, tak w rzeczywistym świecie mam o wiele więcej zajęć. Większość z nich, zawodowo, jest w smacznej tematyce i związana jest z gotowaniem. Warsztaty, spotkania, prezentacje, pokazy czy pisanie. Ale część z nich pozornie z moją pracą ma niewiele wspólnego. Ale tylko pozornie. Wkrótce zaczynam kursy z projektowania stron i już teraz wiem, że będą bardzo przydatne do mojego bloga 🙂 (więcej…)

Bułka tarta pietruszkowa

with Brak komentarzy
  bułka tarta pietruszkowa
Czasami są takie dni, że nic się człowiekowi nie chce robić. Siada z kubkiem gorącego napoju i cieszy się chwilą. Na takie momenty procujemy całymi dniami w domu, na plantacji, szkole czy w zakładzie pracy. Ja nie mogę się doczekać tych chwil. A nadchodzą dużymi krokami. Tym czasem korzystam z uroków współpracy syna i uzupełniam półki spiżarni. Szykuję cukry smakowe, sole ziołowe, mieszanki przypraw i herbat oraz bułki tarte.
Często piekę chleb czy bułki  kiedy zostaje ostatni kawałek odkładam i suszę. Później są idealne do panierowania. I dzisiaj właśnie podsunę Wam pomysł na wykorzystanie suchych resztek pieczywa. Dzisiaj w wersji pietruszkowej. Mam kilka i podzielę się pomysłami innym razem.

(więcej…)

Zupa krem z pieczarek

with 2 komentarze
krem z pieczarek
Uwielbiam zupy wszelkiego rodzaju. Przyznam szczerze, że mogłabym je jeść co drugi dzień (bo mięso też uwielbiam). Nie jestem tym zjadającym dwa dania, po jednym zwykle mój głód jest zaspokojony. Jak mam więcej wolnego czasu lub pracę przed monitorem komputera, wrzucam do wielkiego gara warzywa i mięso, wstawiam na mały ogień i szykuję bulion. Pyrka sobie spokojnie, a gdy jest gotowy i przestygnie przelewam do litrowych pojemników i zamrażam. W ten sposób zawsze mam gotowy bulion gdy zachce mi się szybkiej zupki. To świetny sposób na przygotowanie szybkiego obiadu.

(więcej…)

Wędzona kiełbasa wieprzowa

with 2 komentarze
kiełbasa wędzona
Całkowicie jestem zafiksowana na punkcie domowych przysmaków. Lubię usiąść wieczorem przy dobrym  filmie, z kieliszkiem dobrego wina i deską rarytasów. Inspiracją jest dla mnie włoskie antipasti mięsne i serowe. Ozdabiam je dodatkowo oliwkami, kaparami czy suszonymi pomidorami. Sami przyznacie, że to jest cudowne. A do tego doskonałe towarzystwo Pana Małżonka. No dobra, rozpłynęłam się, możecie mi zazdrościć 🙂

(więcej…)

Mleczny pudding chia z malinami

with Brak komentarzy

pudding chia

Trafiło i na mnie. Kupiłam nasiona chia i muszę powiedzieć, że strasznie mi zasmakowały. Nie wspominając o tym, że ledwo do zdjęcia uratowałam porcję, gdy mój synek przyssał się do puddingu. Strasznie to było smaczne i z miłą chęcią będę robiła kolejne smaki. Dzisiaj mleczny, od czegoś trzeba zacząć 🙂
Nic prostszego, a deser jest niesamowity. Polecam gorąco. Czasami warto eksperymentować i poznawać nowe smaki. Poza tym, to świetny, lekki deser, szczególnie preferowany w tym okresie 🙂
Ściskam
Ilona ♥

Mleczny  pudding chia  z melasą i malinami

Potrzebne będą:
  • 1 szklanka mleka świeżego
  • 4 łyżki nasion chia
  • 2 łyżki melasy z karobu
  • 4 łyżki mali do dekoracji
Mleko gotujemy, pod koniec gotowania słodzimy melasą i wsypujemy nasiona chia mieszamy i odstawiamy na całą noc do lodówki. W tym czasie nasiona pęcznieją i stają się lekko galaretowate, tym samym zagęszczając mleko. Przed podaniem dekorujemy malinami.

Herbata intensywnie miętowa

with 2 komentarze
herbata miętowa po marokańsku
Moja rodzina kocha podróże. Nie ważne czy to Gdańsk, czy Brazylia. Zawsze z uśmiechem na twarzy pakujemy torbiszony 🙂 Te bardzo dalekie najczęściej odbywa moja siostra ze szwagrem, ale wiedzą, że z każdej wycieczki proszę o garść smacznych inspiracji. Po kolejnej wizycie w Maroko przywieźli wiele przypraw oraz „ichnią” miętę suszoną. Co za zapach!!! Zaparzyli tradycyjną herbatę, postawili słodkości i… umarłam. Dawka cukru została przekroczona o 2000%, ale herbata była obłędna. Uwielbiam…
Taka herbata idealnie gasi pragnienie i zastępuje deser. Marokańskie napoje i słodycze są zabójczo słodkie. Dla mnie okrutnie, ale nawet ja czasami się skuszę. W herbacie zawsze mogę zmniejszyć ilość cukru. Prawda?
Ściskam Ilona ♥

Herbata intensywnie miętowa

Potrzebne będą:

  • duży pęczek świeżej mięty (odmiany bardzo intensywnej)
  • dodatkowo 3-4 gałązki mięty
  • 1/2 wody
  • 4 łyżeczki cukru

Miętę wrzucamy do tygielka zasypujemy cukrem i mocno ugniatamy, żeby mięta uwolniła wszystkie olejki. Następnie zalewamy wodą i gotujemy. Kiedy woda zacznie wrzeć ściągamy z ognia, dokładamy dodatkowe gałązki mięty i odstawiamy na około 3-4 minuty. Po chwili przelewamy herbatę do szklaneczek i delektujemy się smakiem.

 

Domowa ricotta

with Brak komentarzy
Domowa ricotta
Niestety coraz rzadziej zdarza mi się oglądać telewizję, o programach kulinarnych nie wspominając. Na szczęście mój synek, jako bobas wyciszał się przy najlepszych, światowych szefach kuchni, więc nawet jak teraz włączę, nie krzyczy na pół domu ” nie, to nie!!” Tylko przysiada się i ogląda z zaciekawieniem.

Dzisiejszy przepis jest z programu Iny Garten, choć przypuszczam, że pomieszałam, bo jak to zwykle bywa, proporcje nie zapisałam. Podam swoje 🙂 Mimo to, smak jest rewelacyjny. Delikatny, kremowy, yummy.

Polecam ten przepis. Domowa rikotta jest doskonała nie tylko na kanapki. Warto też pamiętać, że taki smakołyk polany delikatnie miodem, może być świetnym deserem dla naszego Malucha, więc ten przepis z przyjemnością umieszczam w cyklu Kuchnia Malucha, do którego podglądania zachęcam.
Ściskam
Ilona ♥
ps. Z podanych proporcji wychodzi około 250 g ricotty.
Domowa ricotta

Domowa ricotta

Potrzebne będą:
  • 1 l mleka świeżego, tłustego (NIE UHT)
  • 100 ml śmietanki 30 %
  • 2 łyżki octu
  • szczypta soli
Mleko ze śmietanką gotujemy i doprowadzamy do wrzenia. Kiedy zacznie się podnosić, zmniejszamy gaz do minimum, solimy do smaku, dolewamy ocet i mieszając czekamy, aż wytrąci się serwatka. Gotujemy jeszcze 3 minuty delikatnie mieszając, wytrącając grudki serka. Wyłączamy gaz, odstawiamy do ostygnięcia.
W tym czasie sitko wykładamy potrójnie złożoną gazą lub pieluszką tetrową ** i przelewamy nasz serek. Odkładamy do całkowitego odsączenia.
Ja wieszam serek nad zlewem nawet na całą noc. Podajemy na słodko lub wytrawnie.
Moja rada:
** Jeżeli używamy tetrowej pieluszki, należy pamiętać, że przed pierwszym użyciem powinno, się wyparzyć i używać tylko do celów serowarskich.
Na rynku są również dostępne specjalnie do tego celu przeznaczone chusty serowarskie.
 Domowa ricotta

Bułki z czarnuszką

with 4 komentarze

bułki z czarnuszką

Pieczywo domowe wprost uwielbiam. Przygotowanie bułeczek nie stanowi dla mnie żadnego problemu. Przy moim braku cierpliwości do drożdżowych wypieków, sprawę ułatwia dobra organizacja 🙂 Ciasto to 10 minut, podczas wyrastania, na przykład mini wyścigi z dzieckiem i tak dalej…

Jak sobie przypomnę, jakie tabu stanowiły dla mnie drożdże śmieję się i stukam w głowę, heh.

Pan Małżonek właśnie wybiera się w delegację, więc świeże bułeczki z pysznym wędzonym schabem będą doskonałe. Do tego jakiś ogóreczek 🙂

Muszę powiedzieć, że te właśnie bułeczki lubię najbardziej. Czarnuszka dodaje subtelnego smaku i wzbogaca odrobinę nasze pszenne pieczywo. A jak wszystkim wiadomo czarnuszka cudownym nasionkiem jest, który posiada między innymi właściwości antyzapalne, antynowotworowe i niesamowicie chroni nasz organizm. Używam jej sporo i prawie do wszystkiego i strasznie polubiłam jej smak. I wiem, że warto. W jej towarzystwie nawet mąka pszenna uznana za zło, zyskuje sporo. A przyznać się muszę, że właśnie z tej mąki uwielbiam najbardziej pieczywo i inne wypieki, za co Pani dietetyk mnie pogryzie 🙂 Cóż… nigdy nie mówiłam, że jestem doskonała 🙂
Tym czasem, życzę Wam miłego dnia i znalezienia czasu na małe wypieki.

Ściskam
Ilona ♥

bułki z czarnuszką

Pszenne bułki z czarnuszką

Potrzebne będą:

  • 550 g mąki pszennej
  • 3 łyżeczki czarnuszki mielonej
  • 2 łyżeczki czarnuszki w ziarnach
  • 20 g drożdży świeżych
  • 250 ml mleka
  • 120 ml wody
  • 2 łyżeczki cukru
  • 1 jajko od szczęśliwej kurki
  • 50 g oleju rzepakowego tłoczonego na zimno

Mleko i wodę delikatnie podgrzewamy. Powinny mieć temperaturę pokojową. wlewamy do miski, dokładamy drożdże, cukier i 3 łyżki mąki. Mieszamy i odstawiamy, aż drożdże urosną.

Następnie dokładamy jajko, olej łączymy i wsypujemy połowę mąki i czarnuszkę. Mieszamy i dosypujemy pozostałą mąkę. Ciasto zagniatamy, powinno być jednolite i elastyczne. Przykrywamy ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia.
Kiedy ciasto podwoi swoją objętość, zagniatamy ponownie przez chwilę i dzielmy na 15 części. Formujemy kulki i układamy na blasze pozostawiając spore odległości między nimi*. Przykrywamy ściereczką i ponownie odkładamy w ciepłe miejsce, żeby bułeczki urosły.
Gotowe ciasto wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni C i pieczemy około 25 minut.
Bułeczki powinny się ładnie zarumienić.
Wyciągamy i studzimy na kratce.Moja rada:
* Do tej ilości bułeczek używam dwie blachy, które są elementem piekarnika. Kiedy ułożymy bułki zbyt blisko, po wyrośnięciu mocno się posklejają.
bułki z czarnuszką

Pasztet wielkanocny

with 8 komentarzy

Pasztet wielkanocny

Tym pasztetem, co święta raczy nas moja teściowa. Myślę, że to odpowiedni czas na uzupełnienie braków na moim blogu. Pasztet jest ciekawą propozycją na święta Wielkiej Nocy, więc nie powinno go tu zabraknąć. Jest propozycją dla tych, którzy lubią pasztety z małą ilością wątróbki. U mnie w rodzinie znajdzie się kilkoro, którzy na samą myślą o podrobach dostają dreszczy, a tym pasztetem zajadają się ze smakiem.

Mam nadzieję, że skorzystacie z przepisu. Naprawdę warto. Czekam na Wasze opinie.

Ściskam
Ilona ♥

Pasztet wielkanocny

Potrzebne będą:
  • 0,5 kg wołowiny
  • 0,5 kg szynki
  • 0,5 kg tłustego, świeżego boczku
  • 3 wątróbki z indyka
  • 2 cebule
  • 3-4 ząbki czosnku
  • 1 sucha bułka + bułka tarta
  • 4 jaja
  • 3-4 łyżki majeranku
  • 1 łyżeczka świeżo startej gałki muszkatołowej
  • 3 liście laurowe
  • 10 ziaren ziela angielskiego
  • 1 łyżeczka kolendry mielonej
  • sól i pieprz
Mięso myjemy i układamy pokrojone w kawałki na blasze, oprócz wątróbki, którą dokładamy 15 minut przed końcem pieczenia. Przyprawiamy solą, pieprzem, mieloną kolendrą, listkiem laurowym oraz zielem angielskim i czosnkiem. Wstawiamy do piekarnika do czasu, aż mięso będzie miękkie. Długość pieczenia zależy od wielkości kawałków mięsa. W tym czasie podsmażamy delikatnie, posiekaną cebulę.
Gotowe i przestudzone mięso mielimy dwukrotnie wraz z cebulą i czosnkiem, przyprawiamy majerankiem i dodajemy namoczoną w mleku lub wodzie bułkę. Kiedy mięso całkowicie ostygnie dokładamy żółtka, gałkę muszkatołową i podlewamy sosem z pieczenia. Całość musi mieć niezbyt luźną konsystencję. W razie potrzeby podsypujemy bułką tartą. Na koniec dokładamy ubite na sztywną pianę białka, delikatnie mieszając, żeby nie straciło delikatności. Gotową masę mięsną przekładamy do wysmarowanych i podsypanych bułką tartą foremek. Pieczemy 30 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni .

1 2 3 4 5 6 7