poniedziałek, 27 maja 2013

Pesto z pokrzywy





- Idź pozrywaj pokrzywy z ogrodu, młode i  ładne, proszę.
- Dobrze, a po co Ci pokrzywy??
- Zrobię na obiad...
- Bardzo śmieszne! (...)

To sympatyczna rozmowa z córą, dzisiejszego popołudnia. Nie wiem dlaczego nie uwierzyła... Zrobiłam smaczne pesto, które było dodatkiem do kaszy. Pokrzywy w moim domu od lat mają różne zastosowanie, ale pesto wykonałam pierwszy raz i z całą pewnością nie ostatni. Smaczne i bardzo zdrowe.



Pesto z pokrzywy
Potrzebne będą:

  • spora garść liści z pokrzywy (najlepiej z samego czubka)
  • pół pęczka zielonej pietruszki
  • 4-5 łyżek pestek słonecznika
  • łyżeczka zielonej czubrycy
  • ząbek czosnku
  • 2 łyżki startego parmezanu
  • szczypta pieprzu
  • oliwa z oliwek
Liście pokrzywy zalewamy wrzątkiem, żeby przestały parzyć. Następnie z zieloną pietruszką siekamy dość grubo i wrzucamy do blendera. Warto posiekać również łodyżki pietruszki, są bardzo aromatyczne i niestety niedoceniane.  Dosypujemy pestki słonecznika, przyprawy, ser i czosnek dolewamy oliwę i blendujemy, aż powstanie gładka masa i wszystko dokładnie się połączy.
Jeżeli liście nie chcą się rozdrobnić, dolewamy oliwy. 





Bardzo prosty i szybki do wykonania dodatek do mięs, makaronów, kasz i co tylko nam do głowy przyjdzie.

Szczerze polecam. A jak poparzymy się podczas zbierania, cóż.... podobno świetnie to działa na bóle reumatyczne.

Ściskam i słońca życzę
Ilona






4 komentarze:

  1. Wyglada smakowicie. Uwielbiam pesto ale takiego jeszcze nie jadlam. Jestes moja inspiracja i napewno wielu jeszcze osob. Pozdrawiam Camilla

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, to miłe:) A to pesto musisz spróbować. Smaczne.
      Pozdrawiam

      Usuń
  2. Nigdy nie używałam pokrzywy z mojej kuchni i zaczynam żałować! Zachęciłaś mnie, bez dwóch zdań! :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super sprawa... Zbieranie mniej przyjemne, ale czego się nie robi dla eksperymentu w kuchni:)
      Pozdrawiam

      Usuń

Mam nadzieję, że pokochacie gotowanie jak ja. Dziękuję za Wasze słowa i zapraszam ponownie. Ściskam Ilona